Z Paryża do Montpellier | From Paris to Montpellier

 

Weekend majowy na południu Francji

 

 

 

Wraz z nadejściem weekendu majowego postanowiłam się wybrać na południe Francji, by zaczerpnąć inspiracji i zwyczajnie odpocząć. Życie w Paryżu czasami przytłacza. Ostatnio strajkują kolejarze i wierzcie mi ale potrafi to rozwalić cały plan dnia. Mimo to, udało nam się wsiąść do TGV z Paryża do Montpellier. Podróż minęła błyskawicznie, zaledwie 3,5 godziny na trasie liczącej 800 km. Całkiem niezły  wynik prawda?

Na miejscu przywitały nas palmy, budynki w śródziemnomorskim stylu i to co najważniejsze – słońce. Następnego dnia wybraliśmy się nad Morze Śródziemne. Widok jaki nas tam zastał, jest wręcz nie do opisania. Najbardziej moją uwagę przykuły kaktusy, flamingi, aloes, wodospady... Będąc w  Sète  można mieć wrażenie, że jest się w całkiem innym miejscu. Miejsce ma bardzo dużo podobieństw do włoskiej Wenecji, Miami oraz Zadaru. Okolica urzekła mnie tak bardzo, że mam chęć tam wrócić. Pobyt nad Morzem Śródziemnym zainspirował mnie do odkrywania kolejnych miejsc nie tylko w Paryżu. Na nowo rozbudził moją wyobraźnie oraz naładował baterie do dalszego działania.

Weekend majowy pozostawił po sobie wiele pięknych wspomnień oraz zdjęć, które możecie obejrzeć tu na blogu oraz na instagramie.

A Wam jak minęła majówka? Podzielcie się w komentarzach.

 

 

May weekend in the south of France

 

 

With the arrival of the May weekend, I decided to go to the south of France to get inspiration and just relax. Life in Paris is sometimes overwhelming. Lately, railwaymen are on strike and believe me, but he can break the whole plan of the day. Even so, we managed to get to TGV from Paris to Montpellier. The journey passed quickly, just 3.5 hours on a route of 800 km. Quite a good result, right?

On the spot we were greeted by palm trees, buildings in the Mediterranean style and what is the most important – the sun. The next day we went to the Mediterranean. The view that we found there is indescribable. Cactuses, flamingos, aloes, waterfalls caught my attention the most … Being in Sète you can have the impression that you are in a completely different place. The place has a lot of similarities to Italian Venice, Miami and Zadar. The area captivated me so much that I have a desire to go back there. A stay on the Mediterranean inspired me to discover more places not only in Paris. Staying in Montpellier reawakened my imagination and recharged the batteries for further action.

The May weekend left many beautiful memories and photos that you can view here on the blog and on instagram.
And how was your May weekend? Share in the comments.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

528 total views, 1 views today

2 comments

Dodaj komentarz